
Słowo wstępne
Szymon Ziółkowski (ur.1966), wójt gminy Teresin wybrany w pierwszych bezpośrednich wyborach 2002 r. Po dwóch latach pełnienia funkcji został pozbawiony mandatu w wyniku orzeczenia wobec niego wyroku karnego za „pomówienie” swego poprzednika na podstawie przepisu prawa, który wkrótce przestał obowiązywać. Od chwili zaangażowania się w życie społeczne i publiczne gminy Teresin w związku z organizacją w 2001 r. gminnego referendum, dotyczącego zakazu budowy komercyjnego wysypiska śmieci, tropił i demaskował absurdy, niekompetencję oraz mechanizmy nadużywania władzy w samorządzie i wymiarze sprawiedliwości. W dyskusyjnych procesach skazywany był na kary pozbawienia wolności, nieudolnie i bez konsekwencji pozbawiano go praw publicznych (wyborczych). Mimo szykan, pomówień i fałszywych oskarżeń nieustannie dąży do prawdy o ludziach, gminie Teresin i naszej, polskiej, rzeczywistości.
Książkę „Gmina Teresin – moje Westerplatte, poradnik samorządowy” napisałem patrząc wstecz, jako osoba broniąca swych przekonań i wartości na których oparłem swoje życie, bez których ludziom takim jak ja trudno jest żyć w pełni, bez których czujemy się odzierani z naszej wolności. Pragnąłem aby dzieło, praca, poświęcenie wnoszone wraz z innymi mieszkańcami w życie naszej społeczności nie zostało zapomniane, podeptane i zdeformowane dlatego tylko, że mieliśmy zbyt mało siły aby przeciwstawić się instytucjom kontroli życia publicznego. Pragnąłem dać świadectwo i opisać mechanizmy według których instytucje te funkcjonują, jakim presjom są poddawane, komu w rzeczywistości służą i jaki wpływ wywierają na życie publiczne. Czy własnością ich jest jeszcze służba publiczna, czy też dryfują w stronę zorganizowanych grup służących zaspokajaniu interesów tych co posiadają władze i pieniądze?

Kolejne przesłanie tej książki, na które wskazuje także w słowie wstępnym pan poseł na sejm RP Marek Opioła to PRAWDA. Bez niej nie sposób budować trwałych wartości wspierających życie publiczne i pozytywne relacje pomiędzy ludźmi. To podstawowy warunek do tego, aby nasz świat nie był zawłaszczany przez nielicznych kosztem ludzi , przez których nieliczni zostali wybrani lub ustanowieni jako ich reprezentanci. Chciałem , aby książka ta pokazywała ile kosztuje prawda tych co o nią zabiegają i tych , co za wszelką cenę chcą ją ukryć? Czy warto tak postępować i co będzie gdy z prawdy i jej obrony zrezygnujemy? Chciałem pokazać jakim presjom medialnym i środowiskowym (finansowym, biznesowym, bytowym, towarzyskim, etc.) jesteśmy poddawani? Czy nasze codzienne wybory to jeszcze największe osiągnięcie zwane demokracją, czy też odarty ze wszelkiej godności bolszewizm – współczesny bolszewizm?
To w końcu książka o gminie Teresin i żyjących tu ludziach. Miejscu szczególnym, gdzie najnowsza historia ostatniego stulecia pozostawia olbrzymią spuściznę odnoszącą się do godności i wartości w życiu człowieka, a położenie pozornie skazuje gminę Teresin na sukces. Co czynimy z tym miejscem na Ziemi my, jego mieszkańcy? Czy wykorzystujemy te szanse i spełniamy swój obowiązek? Ta Książka to szansa dla wszystkich jej bohaterów. Tych pozytywnych i negatywnych, a także tych co jeszcze stoją z boku zamknięci i odizolowani w świecie swych czterech ścian. Wcześniej czy później problem ten dotknie także ich.
…”Jestem przekonany, że poprzez przykład Teresina odsłaniam prawdę o życiu samorządowym wielu, jeśli nie większości, gmin, miast czy powiatów. Rozmiary, jakich patologia chciwości i kłamstwa nabrała w tym miejscu, oraz doświadczenia tych, którzy stawili opór, pokazują, że problem wykracza daleko poza lokalną społeczność, uderza w podstawy państwa oraz ukazuje braki i nieskuteczność narzędzi, w jakie nasze państwo jest wyposażone, odsłania realne zagrożenia polegające na zawłaszczaniu przestrzeni publicznej przez jednych kosztem drugich, na tworzeniu się lokalnych sitw i zorganizowanych grup, gdzie siła argumentów zastępowana jest argumentem siły wspartym pieniędzmi, kłamstwem i strachem.”…