Rozdział 19.
Gmina Teresin – nasze Westerplatte
To chyba dlatego,
że człowiek,
stawiając choćby jeden krok,
wybierając kierunek drogi
i wkładając w to cząstkę samego siebie,
chciałby,
aby miało to sens,
aby jego wysiłek nie poszedł na marne
i przeobraził się w maleńki choćby okruch świadectwa o nim,
potwierdzenia,
że nie znalazł się tu przez przypadek,
bez przyczyny,
i że nie odejdzie,
pozostawiwszy po sobie jedynie pustkę.
Przez całe nasze życie potwierdzamy także słuszność wyboru drogi
i kroków stawianych wcześniej przez tych,
którzy nas w życie wprowadzili.
Wszak każdy nasz czyn
wynika jakoś z doświadczeń ludzi,
którym zaufaliśmy,
spotykając ich na swoim szlaku.
Stąd bierze się nasza konstrukcja wewnętrzna,
porządek,
któremu poddajemy własne działania.
Stąd biorą się nasze wyrzeczenia,
ale i przekonania,
jakich wyrzec się nie możemy.
Stąd bierze się to,
w co wierzymy,
w czym pokładamy nadzieję i co kochamy.
Wybór tego,
czego pożądamy,
i sposób,
w jaki umiemy z tego korzystać,
decydują o tym, jak odnajdujemy się w życiu,
jak zaspokajamy swoje potrzeby,
jak współżyjemy z innymi
i na ile trwały pozostawiamy po sobie ślad.
Ten ślad może z kolei stać się drogowskazem dla innych,
a spełni swą rolę już nawet wtedy,
gdy w kimś wiarę choćby tylko podtrzyma.
Daj, by ułana ostatnim westchnieniem
Było móc polec, polec w jej potrzebie!