Rozdział 5.
Teresin? A to Polska właśnie…
Jak się stopniowo przekonywaliśmy,
prawda o Teresinie okazała się o wiele bardziej skomplikowana.
Podziały w społeczności gminy przebiegały wzdłuż,
w poprzek i ze skosa
wśród wielu silnych osobowości
i ludzi o wysokiej samoocenie.
Musieli wspólnie dużo przeżyć,
bo czasami już patrzeć na siebie nie mogli.

Wszyscy wiedzieliśmy,
że dzięki referendum rozstrzygnęliśmy jedną,
konkretną sprawę,
ale zasadniczy problem:
problem chorej władzy i całego morza problemów,
które mogą nas za sprawą tej władzy zalać,
należy rozstrzygnąć w nadchodzących jesiennych wyborach.

Przez pokręcone i niewyjaśnione zdarzenia z przeszłości,
przez brak samokrytyki,
dobrej woli
i zrezygnowania z prymatu własnych racji,
przez ukrywanie wstydliwych poczynań
także nam nie udało się zgromadzić najlepszych ludzi.